Był piękny, słoneczny zimowy poranek, czego ja, stojąc już drugą godzinę w tej samej pozycji, jakoś nie byłem w stanie specjalnie docenić. W ramach dorabiania do naszych wakacji na Karaibach zgłosiłem się jako model do prywatnej pracowni rzeźby znanej pani profesor z ASP, gdzie udzielała ona korepetycji tym mniej uzdolnionym choć lepiej uposażonym studentom. Dziś jednak chyba trafiłem na wyjątkowe matołki ponieważ mijała właśnie druga godzina a te dwie artystki z Bożej łaski dopiero skończyły formę ogólną w mokrej glinie i nie zaczęły jeszcze formowania szczegółów. Ja, stojąc w pozie "Zwyciężonego" Augusta Rodina, zacząłem błądzić myślami po tegorocznych podatkach byleby tylko nie patrzeć na te dwie panny próbujące nadać upaćkanymi w śliskiej glinie rączkami jakiś człekopodobny kształt bryłom surowców stojącym przed nimi. No i niestety po dwóch godzinach wytrwania w rygorze, testosteron zaczął powoli opanowywać zwoje mózgowe i przejmować kontrolę nad tematyką myśli. Nagle poplamione, białe fartuszki i ręce unurzane w lepkiej glinie, formujące bryły materii posuwistymi ruchami, wydając ciche mlaśnięcia za każdym ściśnięciem wydały mi się szalenie podniecające. Próbowałem jeszcze zachować resztki profesjonalizmu i zdławić stado mrówek wędrujące nieubłagalnie w dół, lecz było za późno. Czułem, że mój, dotychczas posłuszny, przyjaciel wymyka mi się spod kontroli i twardnieje stopniowo na widok bladych ud wystających spod fartuszków i zarysu cycuszka u rudej widocznego w korzystnie ułożonym rozpięciu. Ta mała miała na sobie staniczek podtrzymujący - sutek najwyraźniej cieszył się wolnością. W pewnej chwili ich stłumiony chichot wyrwał mnie z moich erotycznych podróży. Z przerażeniem stwierdziłem, że kutas stoi mi na baczność, twardy, że mało mu skóra nie pęknie. Nie mogę się ruszyć, pomyślałem, bo mnie drugi raz nie zatrudnią a akurat zależało mi na tej robocie. A niech sie same dziewczyny martwią. Od czego wyobraźnia? Było im się streszczać zanim mi nie stanął! Ta mniejsza, z rudymi włosami obciętymi na zapałkę, coś szepnęła drugiej a ta zgromiła ją wpierw surowym spojrzeniem, lecz chwilę potem coś chyba przemyślała. W końcu za godzinę miała się zjawić pani profesor a one były jeszcze w polu. Kiwnęła tylko głową po czym obie jak na rozkaz zaczęły rozpinać góry fartuszków. Co u licha one kombinują? Przecież muszę stać nieruchomo i nie mogę się absolutnie do nich odzywać. Takie są zasady! Ale one dalej rozpinały fartuszki aż w końcu dwie pary cycuszków, jedne małe jabłuszka rudej i drugie wielkie cyce brunetki, wyskoczyły na wolność. Zaczęły sobie je obie na wzajem masować ale sutki to im obydwu sterczały już od dłuższego czasu. Jezuuu! PrzecieżÂ nie spuszczę się od samego patrzenia a ruszyć się nie mogę! Litości! Ruda chyba zrozumiała, że tak łatwo problemu nie rozwiążą więc znowu szepnęła coś do ucha koleżanki, liżąc je dyskretnie przy okazji. Brunetka przymknęła na chwilę powieki czując język małej i tym razem od razu przytaknęła. Ruda wyskoczyła z fartuszka i w samych majtkach podeszła do mnie powoli. Chyba nie myśli, że...!? Otworzyła szeroko usta, patrząc mi prosto w oczy, i nie używając brudnych od gliny rąk nasunęła się głową na mojego kutasa tak, że przez chwilę nic nie czułem. Dopiero potem jak powoli zamknęła wilgotną buźkę i zaczęła kręcić w środku języczkiem wokół główki fiutka dotarło do mnie na kogo trafiłem. Ta niepozorna, ruda suczka o chłopięcej urodzie miała umiejętności hinduskiej mistrzyni tantry i ciąg odrzutowca bojowego. Z początku myślałem, że mnie przewróci ale jakimś cudem robiła mi tego kosmicznego loda balansując na kolanach tak, że mogłem spokojnie stać w dotychczasowej pozie. Byłem u granicy wytrzymałości ale szczyt nie nadchodził. Brunetka nerwowo zernęła na zegarek i postanowiła pomóc koleżance. Rozejrzała się po pracowni ale ewidentnie nie było tego, czego szukała. Nagle przypomniała sobie o czymś i sięgnęła po swój wypchany plecaczek Gucci, z którego, o zgrozo! wyciągnęła naturalnąÂ replikę dwudziestocentymetrowego czarnoskórego kutasa. Jeszcze zapakowanego. Nieźle się dziewczynki zabawiają, nie ma co! Sprawnie wysupłała go z plastiku, splunęła obficie i rozsmarowała ciepłąÂ ślinę powoli po całym wielkim kształcie uśmiechając się do mnie jakoś dziwnie. Nie, no chyba nie zamierza... Ale ona jużÂ szła w moją stronę. Chryste! Zawahała się jednak i uklękła w końcu tuż za Boginią Lodów, która właśnie kończyła moją paróweczkę na śniadanko. Bogini nie widziała tego co ja wcześniej więc wybałuszyła tylko oczy i zakrztusiła się na moich jajkach jak jej koleżanka bez pardonu wepchnęła czarną mambę obydwoma oblepionymi gliną rękoma aż po samą nasadę. Mogłem się tylko domyślać w którąÂ dziurkę... Impet wsuwającego się potwora wytrącił rudą z równowagi i spowodował, że wjechała ustami głębiej na mojego fiuta. Czułem pewien opór jej gardła ale oddychając noskiem naparła mocniej i główka weszła prawie do tchawicy. Matko! Zaraz mi się tu udławi jeszcze, pomyślałem, ale przestałem się natychmiast martwić jak zrobiła to drugi, czwarty i dziesiąty raz, liżąc mi za każdym wjazdem jajeczka wyciągniętym maksymalnie języczkiem. A wszystko pod dyktando perwersyjnie uśmiechającej się brunetki, posuwającej mlaskającą szparkę koleżanki (bo przecież nie ten mega ciasny tyłeczek, prawda?) Miały chyba dziewczyny między sobą jakieś zadawnione sprawy bo przez chwilę miałem wrażenie, że spadłem na plan dalszy, a wybałuszone i zamglone oczy rudej świadczyły o tym, że tak rozdzierającej zemsty się raczej nie spodziewała... Uczucie mojego kutasa myziającego prawie migdałki rudej wraz z widokiem nabrzmiałych, olbrzymich piersi brunetki obijających się miarowo o wypięte pośladki nadziewaniej na czarny pal chudej dupci w końcu osiągnął zamierzony cel i spowodował tak gwałtowne opróżnienie moich nabrzmiałych jąder, że miałem wrażenie, iż gorące strugi przelecą małe rude ciałko na wylot i trysną przez jej zapychaną cipkę wprost na spuszczające się już cienkimi strużkami mleczka cycorków brunetki. Z głośnym mlaśnięciem czarny lateksowy kutas wyjechał z rozgrzanej i ociekającej kisielkiem, rudowłosej szparki, a mój opróżniony fiutek wydostał się niestety na nudnąÂ wolność. Dziewczyny błyskawicznie doprowadziły się do porządku i wzięły się za urabianie letniej jeszcze gliny. Właśnie kończyły gdy weszła pani profesor. Nic nie mówiąc obejrzała "dzieła" i zaordynowała ostatnie poprawki. Gdy studentki, z wyraźną ulgą na twarzach, wzięły się do wykańczania prac, pani profesor podeszła do mnie. Chwilę lustrowała mnie od stóp do głów, po czym, uśmiechnąwszy się nieznacznie, zaprosiła mnie oficjalnym tonem na następny poranek, jednocześnie dyskretnie rozcierając środkowym palcem prawiej ręki kropelkę spermy na moim wyrzeźbionym członku. (c)2009 LC.
Andrzejki Akt I Listopad zamiast olśniewającej ferii barw zaoferował jedynie szarość i słotę. Zamiast tradycyjnej pięknej jesieni, która pozwoliłaby znaleźć siły na nadchodzące zimowe miesiące otoczyła nas wysysająca siły szarość. Dzień za dniem, każdy podobny, ciekło sobie życie. Dni różniły się od siebie tylko tym, że każdy kolejny był krótszy pozostawiając nam do dyspozycji dłuższe wieczory i noce. Nasze gorące, upojne noce, przepełnione miłością i seksem. Seks. Rozrywka i radość, morderca nudy i codziennej monotonnej egzystencji. Tylko tutaj i teraz czujemy, że czerpiemy z życia to co najlepsze i najpiękniejsze. Oddajemy z siebie najlepszą cząstkę i taką samą dostajemy w zamian. Mimo, że mamy za sobą kilkanaście lat tak na prawdę dopiero od niedawna nauczyliśmy się podstawowej zasady, że w miłości lepiej jest dawać niż brać. Dawać rozkosz, miłość i oddanie. Teraz już wiem że to właśnie potrzeba obdarowania partnera rozkoszą pchnęła nas do tego co wydarzyło się pod koniec tego listopada. Musiało do tego dojść i nie było innej drogi. Kochaliśmy się, bawiliśmy sobą, czasem pieprzyliśmy się jak króliki ale zawsze razem i zawsze we dwoje. Którejś z pierwszych nocy listopadowych postanowiliśmy obejrzeć jakiś ciekawy film, ażeby wprowadzić się nastrój wybraliśmy oczywiście erotyk. Film opowiadał o niewiernym mężu rozdartym uczuciami między żoną a kochanką. Film wręcz ociekał seksem i z wielkim trudem doczekaliśmy jego końca, nasze ręce stale błądziły po ciałach partnerów nieustannie podnosząc napięcie. Gdy tylko zaczęły się napisy końcowe żona zniknęła pod kołdrą i wydajać ekscytujące mruczenie zaczęła pieścić mojego nabrzmiałego już do granic możliwości penisa, ssała żołądź jednocześnie pieszcząc dłonią cenne kuleczki ukryte w aksamitnym woreczku. Błyskawicznie znalazłem się w świecie przyjemności, wyciągnąłem ręce w poszukiwaniu kontaktu, dłonie odnalazły cudowne długie włosy, jej boskie kochane włosy, jakże zapragnąłem się w nich zanurzyć, poczuć ten zapach i delikatny dotyk na twarzy. - Kochanie proszę poczekaj, najpierw Ty. szepnąłem. - Kotku jeszcze chwilę się nim pobawię, jeszcze troszkę, proszę. Jak mógłbym odmówić takiej prośbie, kontynuując wędrówkę dłonią we włosach oparłem głowę o poduszkę i ponownie zapadłem się w raju, moja ukochana zaczęła delikatnie całować dumnie wyprężoną męskość od czubka aż do podstawy, czubkiem języka kreśliła niesamowite wzory, jednocześnie sięgnęła do moich sutków delikatnie je szczypiąc i głaszcząc. Już tylko siłą woli wyrwałem się z nadchodzącego i narastającego obezwładniającego uczucia zbliżającej się kulminacji. - Kochanie proszę przestań, jeszcze nieee zajęczałem cicho i słabo - Dlaczego mi zabierasz ulubionego lizaka? odparła z udawaną urazą - chcę teraz coś zrobić dla Ciebie odparłem. Przyciągnąłem jej twarz do pocałunku, nasze usta zetknęły się, jednocześnie wysunęliśmy odruchowo języki, które spotkały się i poczułem wyraźnie zapach miłości, który zabrała ze sobą z mojego członka. Fala silnego podniecenia pchnęła mnie ku jej ustom, wpiłem się w nie i jednocześnie chwyciłem dłońmi jej piękną twarz, wsunąłem język w jej usta spijając miłość. Po chwili oderwałem się od niej i spojrzałem w jej oczy, uśmiechnęliśmy się do siebie. - kocham Cię. - kocham Cię odparłem i pragnę jak niczego innego na świecie. Wsunąłem dłonie w jedną dłoń w jej włosy drugą głaszcząc po plecach i szyi i kształtnych krągłościach jej pupy, jednocześnie jej wilgotna szparka zaczęła ocierać się wytrwale stojącego na warcie żołnierza. - wejdź we mnie, chcę Cię poczuć w środku zażądała i i dostała to czego pragnęła prawie natychmiast, wprawnym ruchem nadziałem ją na pal, odpowiedziała mi jękiem zachwytu i spojrzała mi w oczy. Była gorąca wewnątrz, czułem je na całej długości, gorąco zaraźliwie rozlało się na mnie, wypełniło moją jaźń. Płonąłem. Pierwsze poruszenie nieomal doprowadziło mnie do wrzenia. Jęknąłem i odruchowo napiąłem mięśnie żeby powstrzymać wybuch, doświadczenie ostrzegło żonę i zareagowała zatrzymując się, spojrzałem na nią uśmiechała się wspaniale zadowolona - jesteś teraz mój, jestem twoją Panią, ani mi się waż kończyć! mówiąc to zacisnęła mięśnie pochwy ściskając moje przyrodzenie - zrobię wszystko tylko nie przestań załkałem. - teraz będziesz mnie lizał zaordynowała podnosząc się na kolana, i jednocześnie chwytając mnie za ramiona zsuwała mnie niżej i niżej aż znalazłem się pod jej cudownie pachnącą rozpaloną cipką. Najpierw delikatnie wysunąłem język i przesunąłem nim nieśmiało po wzgórku, słodki zapach jej soków sprawił, że opętała mnie żądza! Wsunąłem język głęboko do środka jak bym chciał wylizać resztkę pysznego deseru z opakowania i zostałem nagrodzony, w środku wręcz kipiało od smaków i zapachów, usłyszałem wyraźny jęk aprobaty jednocześnie żona wygięła się przesuwając do przodu, eksponując dla mnie obie dziureczki. Nie mogłem zignorować takiego sygnału, długimi pociągnięciami pieściłem językiem skarby jakie znalazły się w moim zasięgu, od pięknego wzgórka aż po jej sekretną drugą dziurkę, zaczęła głośno jęczeć i poruszać biodrami jak podczas jazdy na moim rumaku, wiedziałem, że zaraz dojdzie i pragnąłem tego! Już po chwili zobaczyłem jak jej klejnot zaczął pulsować w skurczach rozkoszy, głęboko z jej wnętrza wydobył się jęk spełnienia. Opadła chwilowo zaspokojona obok mnie, usiadłem i zacząłem głaskać i pieścić jej pośladki i plecy, zareagowała gęsią skórką i delikatnym uniesieniem bioder. Kilka minut później usiadła i oparła się plecami o moją pierś i poprowadziła moje dłonie na jej piersi, sama po chwili zaczęła pieścić swoją muszelkę. Delikatnie gładziłem jej piersi, dotykałem nabrzmiałych sutków, wtulałem się w jej włosy, całowałem szyję i ramiona, ssałem płatki uszu. Odwróciła głowę w moją stronę i pocałowaliśmy się pomóż mi z tym poprosiła, przenosząc moją dłoń w swojej, między rozchylone uda. Moja prawa ręka zaczęła więc posłusznie pieścić jej szparkę, lewą nadal zaspokajałem potrzebę pieszczot piersi. Nie musieliśmy długo czekać na kolejny jej orgazm. Był tak potężny, że ścisnęła udami moją rękę tak silnie aż zatrzeszczały kości. Miała tak silne skurcze, że ledwie udało mi się utrzymać siedząc za nią, na moją rękę trysnęła jakaś gorąca ciecz miała mokry orgazm dotarło to do mnie spełniło się moje marzenie! Widziałem to tylko w filmach, teraz dąłem to żonie, z radości i dumy prawie się popłakałem, dawno nie byłem tak szczęśliwy, chciałem wykrzyczeć to światu swoją radość. przepraszam to słowo wyrwało mnie z rozmyślań. za co mnie kochanie przepraszasz? zapytałem nie wiem co się stało, było mi tak wspaniale ze straciłam kontrolę chyba, wstyd mi. - kochanie podarowałaś mi właśnie spełnione marzenie w prezencie, zawsze chciałem żebyś miała taki orgazm to było piękne, dziękuję Ci! Jestem szczęśliwy. Uśmiechnęła się zalotnie mój ty ogierze teraz musimy się zająć Tobą. Pchnęła mnie zdecydowanie w pierś, opadłem na plecy i prawie od razu poczułem jej wargi oplatające członek. Już po kilku chwilach palił mnie od wnętrza ogień żądzy kochanie chcę cię od tyłu, teraz, proszę. - jak sobie życzysz kotku zamruczała Wstała patrząc na mnie i uśmiechając się zalotnie, położyła się na poduszce wypinając lubieżnie tyłeczek, oparła głowę i ramiona na 2 poduszce i chwytając za pośladki rozchyliła je na zapraszająco. Ten widok był iskrą w składzie prochu, rzuciłem się całować i lizać jej wypięte skarby wsunąłem język najpierw głęboko w cipeczkę potem lizałem całą dolinę od końca do końca jak opętany weź mnie, błagam zerżnij mnie teraz! Wszedłem w nią gwałtownie aż do końca, oparłem się o dno, z podniecenia pociemniało mi w oczach, serce waliło jak młot pneumatyczny, wiedziałem, że nie wytrzymam długo. Ten widok zawsze działa na mnie przyspieszająco, zacząłem pieścić palcami jej drugą dziurkę i miarowo tłoczyć długimi mocnymi ruchami, nagle nadeszło spełnienie było jak podziemna detonacja ładunku jądrowego w tej samej chwili bardziej poczułem niż zobaczyłem że i ona doszła, jej dziurki zaczęły rytmicznie pulsować w rytm moich skurczów orgazmu, wypełniłem ja nasieniem i opadłem wyczerpany jak górnik po szychcie, ona jeszcze chwilę została w pozycji klęczącej, widziałem jak z jej rozgrzanej jaskini wypływa mleczna kaskadą miłosny koktajl. Wyczerpany przysunąłem się do niej objąłem ją i pocałowałem nie wiem czy jestem w niebie czy w piekle ale cieszę się że razem z Tobą! Kocham Cię moje kochanie. - ja też ciebie kocham kotku. Koniec Aktu 1
Taka namiastka tego co będzie jak będzie chciało mi się pisać :) Dobrze się z tym czujesz ?” - Zapytała mnie Kasia gdy szykowała się na miasto po nowe ubrania”. "Chciałabym dobrze dla Was obu ale teraz myślę że nie chcę zawieść przede wszystkim mojego kochanka." Za każdym razem kiedy o tym wspominała czułem drgnięcie na moim kutasie, czułem że rośnie i twardnieje. Kasia wyszła na miasto. Wróciła po kilku godzinach w krótkiej czarnej sukience, pończochach, i swoich butach na obcasie. Widząc ją taką znowu poczułem jak przechodzi mnie drzesz podniecenia . Kasia powiedziała że dzisiejszego wieczoru to on będzie jej mężem, on będzię męzczyzną który ją posiądzie, który będzie jej panem , a moja rola będzie służyć im obojgu , wykonywać ich rozkazy i był tylko chłopcem do sprzątania CDN - może...
Prezent To ja wam opowiem pewną historię, która mnie bardzo podnieca. Mamy z żoną wspólnego przyjaciela. Bardzo go oboje lubimy, choć żona zapewne bardziej Pewnego dnia zapowiedzieliśmy się u niego z wizytą w domu, z okazji jego urodzin. Niestety nie moglismy wymysleć jaki mu dać prezent. Wtedy niby w żartach zaproponowałem żonie aby w ramach tego prezentu, oddała mu swe ciało na noc. Ona zapytała czy mówię serio. A ja potwierdziłem sądząc że przecież ona nie odważy się na coś takiego. No więc tak zostało, i pojechaliśmy do niego. Po przyjeżdzie wszystko odbyło sie normalnie, czyli imprezka tańce alkohol. My jako jedyni goście mieliśmy zostać na noc, bo często tak było. I tak w miłej atmosferze impreza dobiegła końca. Zostaliśmy tylko my i gospodarz. Siedzieliśmy sobie przy drinku w pokoju telewizyjnym, gdy nagle żona wyskoczyła z tekstem że przecież nie dalismy jeszcze prezentu. Daniel woła że przecież nie trzeba, a ja oniemialem z zaskoczenia o czym ona gada. Wyszła z pokoju mowiąc że idzie po ten prezent. I tak jakąś chwile czekaliśmy sami w milczeniu. Wtedy ona weszła. Nie widziałem osłupienia Daniela, bo sam zamarłem z przerażenia. Moja żona weszła do pokoju cała naga, owinieta taką szeroką wstążką w ten sposob, że zasłaniała jej intymne części ciała. A na piersiach była taka duża kokarda. W tym momencie zrobiło mi się tak gorąco i głupio, że nie mogłem w żaden sposób zareagować. Całą inicjatywę przejeła ona. Daniel dalej siedział zgłupiały podobnie jak ja, kiedy żona do niego podeszła. Usiadla mu na kolanach, poglaskała delikatnie po policzku po czym zanurzyła swoje usta w jego ustach. Tylko minęła chwila, kiedy Daniel zlapał czucie w czlonkach i objął ją w pasie. Odwzajemniał pocalunek namiętnie, a jego rece zaczęły błądzić po jej plecach ramionach i udach. Wtedy zaczęła sie zsuwać powoli z jego kolan rozpinając mu koszulę, jednocześnie tuląc swą twarz w torsie porośnietym czarnymi kudłami. Wszystko to moglem obserwować z boku, siedząc wtloczony w miękki fotel. Tymczasem język mojej żony zanurzył się w zarośnietym pepku, a ręce dobierały się do spodni Daniela. W tym momencie zdalem sobie sprawę, że nie czuję zazdrości. Ta sytuacja była tak przesiąknieta erotyzmem, że nie mogłem się już doczekać kiedy ona wyjmie jego kutasa, i co będzie dalej się działo. I wreszcie nastąpił ten moment. Z jego rozporka wyskoczył sprężyście żylasty fiut, cały ośliniony z podniecenia. Jeszcze teraz mam przed oczyma ten przymglony alkoholem widok. Widok siedzącęgo przyjaciela ze sterczącym penisem, a miedzy jego nogami klęczącą żone zapakowaną w granatową wstązke. A penis ten niczym tlok posuwa jej usta to zaglebiając się to znów wysuwając w całosci, aby swą purpurową głową całować jej usta. I tak trwało to jakiś czas, aż nadeszła burza rzucając jego ciałem po szerokim fotelu. Żona przyjęła całą jego kanonadę w usta, aby po chwili połknąć ją na znak całkowitego oddania. Po tej gwałtownej akcji wzięła go za rekę udając się z nim do sypialni, w celu jak się wyraziła - rozpakowania prezentu -. I poszli zostawiając mnie samego z rozszalałymi zmysłami. Jeszcze przez trzy godziny słyszałem dochodzące z sypialni jęki mojej żony, poprzedzane rytmicznym dudnieniem rozchodzącym sie po mieszkaniu, lub charakterystycznym klackaniem wydobywającym się z pomiędzy bioder solenizanta a pośladków mojej żony. autor - assassin_69 z www.forum.o2.pl
Przygoda z młodzieńcem Ja tez miałam bardzo fajną przygodę a miało to miejsce w zeszłoroczne wakacje , kiedy to będąc nad morzem z mężem i z dziećmi dałam się "poderwać" 18 latkowi. Wraz z mężem udaliśmy się do pewnej nadmorskiej dyskoteki pozostawiając dzieci pod opieką znajomych. Po kilku tańcach z mocno już upojonym alkoholem mężem postanowiłam wrócić do ośrodka, ale jak tu dotachać faceta ważącego 90 kg. Z pomocą przyszedł mi, jak się później dowiedziałam bardzo wyrośnięty 18 latek, który siedział obok nas przy barze. Był on dobrze zbudowany i wspaniale umięśniony, a ja od dawna zaniedbywana przez męża tak nagle, może trochę pod wpływem alkoholu robiłam się coraz bardziej wilgotna. I tak idąc i wlokąc męża rozmawialiśmy sobie z Sebastianem, bo tak miał na imię, o tym i owym, poruszając też temat seksu. Po chwili postanowiliśmy odpocząć i usiedliśmy na ławeczce w parku, męża sadzając też na ławce na przeciwko nas. Z miejsca się położył na niej i usnął. Sebastian usiadł blisko mnie i z racji tego że było chłodno okrył mnie swoją bluzą , a następnie objął ramieniem. w mgnieniu oka zrobiło mi się gorąco. On to zauważył i od tej chwili zaczął działac bardziej zdecydowanie. Nawet się nie broniłam, czekając co wydarzy się dalej. A wydarzenia toczyły się bardzo szybko. On położył swoją rękę na mojej piersi, a ja zaczęłam gładzić go po torsie zjeżdzając coraz niżej. Nagle wstał podszedł z przodu i stanął przede mną, a ja wiedząc o co chodzi rozpięłam mu rozporek i wyjęłam już twardego i dużego penisa. Z miejsca włożyłam go sobie w usta i ssałam tak mocno jak bym była strasznie wyposzczona. Gdy wyczułam , że Seba zbliża się już do finału przestałam go zaspokajać. On wiedział o co chodzi, uklęknął przede mną podniósł moje stopy na ławkę i rozsunął uda. Zaraz przywarł tam ustami i lizał mnie początkowo przez stringi a nastepnie odsuwając na bok lizał już moją bardzo wilgotną cipkę. Po jakichś 10 min wstał i przyłożył do dziurki swojego kutasa i wjechał nim z całych sił. Aż się wystraszyłam żeby Rafał , czyli mąż się nie przebudził, ale on był kompletnie zalany. Tak posuwał mnie dobre 15 min, także od tyłu za ławką , a gdy miał skończyć powiedziałam mu żeby nie spuszczał się do środka , bo nie byłam zabezpieczona. Zerżnął mnie koncertowo i spuścił się na moją pupkę. Tak oto ja wtedy naiwna i nieodpowiedzialna mężatka dałam się uwieść młodemu mężczyźnie. Teraz pewnie bym tego nie zrobiła, ale wtedy podniecenie i chęć spróbowania młodego samca wzięła górę. Na koniec dowlekliśmy męża do ośrodka i pożegnaliśmy się. Nigdy już nie spotkałam owego młodzieńca. autor - Mężatka 32 z www.forum.o2.pl
pierwsze "rogaczenie" autor - mariner69 z www.zbiornik.com Jak zaczęła się nasza (moja i żony) przygoda z cuckolding...? To się zaczęło jakieś 10 lat temu. Ona miała wtedy 29 lat, ja 31. Seks między nami był zajebisty. Już mieliśmy doświadczenie w analu, piss, rżnięciu na dwa baty (mój sprzęt i wibrator w obu dziurkach...). Oglądaliśmy i nadal oglądamy dużo pornoli. Niemal o każdej tematyce: less, bi, hetero, gangbang, itd., itp., w zasadzie wszystko. I jak to podczas oglądania takich filmów, fantazjowaliśmy o tym co na ekranie. W czasie rżnięcia uwielbia jak traktuję ją jak sukę, uwielbia ordynarne słownictwo w trakcie. Często tematem tych fantazji w trakcie, był facet, który rznie ją gdzieś w hotelu. W tych fantazjach robiła z nim te wszystkie rzeczy, które uwielbia ze mną. Jakoś to dojrzewało, dojrzewało i zaczęły się na ten temat rozmowy nie tylko w trakcie rżnięcia, ale tak na co dzień... Początkowo był z jej strony ogromny opór. Duże NIE!!!”. Z czasem jednak opór łagodniał. Potem było już tylko zwykłe nie”, aż po kilku tygodniach rozmów, sama spytała: a co sądzisz o tym bym poznała jakiegoś faceta i on by mnie przeleciał?”. Jak to usłyszałem, to myślałem, że kutas oderwie mi nogę z podniecenia. Skoro temat był już obgadany, powoli przystąpiliśmy do realizacji. Na jakiejś płatnej stronie daliśmy ogłoszenie. Posypały się maile. W większości gaduły erotomani, itp. Ale jeden facet przypadł nam do gustu. Żonaty, przedstawiciel jakiejś firmy. Młodszy ode mnie, jakoś w jej wieku. Miał na imię Tomasz. Od maili, przez telefony, po jakichś dwóch tygodniach spotkanie na kawie. Przypadł nam do gustu obojgu. W jej oczach wyraźnie widziałem błysk podniecenia. Na tym spotkaniu bez ogródek ustaliliśmy z nim co i jak. Ostatecznie ustaliliśmy, że spotkają się w hotelu za tydzień w sobotni wieczór. Cały tydzień szalała” szykując się: wizyta u kosmetyczki, fryzjera. W sklepach: zakup body, podwiązek, pończoch, kremów nawilżających, depilacja. A w międzyczasie rznęliśmy się jak króliki, tak nas podniecała wizja spotkania. Ustaliliśmy, ze może z nim robić co jej się zechce. Uzgodniliśmy, że może ruchać się z nim bez gumy, brała od lat tabletki, a facet żonaty, czysty, zadbany, elegancki. Nie jest miłośniczką ssania kutasa, ale uwielbia mieć lizaną cipę. Uwielbia tez anal, ma bardzo, bardzo silne orgazmy analne. W umówioną sobotę pojechała do hotelu w mieście, tak jak się umówili, na 18.00. Resztę znam z jej opowiadania po powrocie do domu. A do domu wróciła o 8.00 następnego dnia. Nie muszę chyba nikomu mówić, że całą noc waliłem kutasa. Nie wiem co było silniejsze: zazdrość, czy podniecenie. Jak wróciła, to szama przyznała, że ledwo może stać na nogach. Umówiliśmy się przed wszystkim, że ma się po nim nie podmywać. Opowiedziała mi wszystko dokładnie ze szczegółami, a na sobie miała jeszcze bieliznę, w której się z nim pierdoliła. Wypytałem ją szczegółowo. A więc, zaczął od wyssania jej cycków (a ma wielkie jak poziomki sutki), potem pizdy. Gdy on ssał jej cipsko, ona mu masowała kutasa, by się rozładowałâ€ i nie był zbyt szybki przy następnej powtórce. Tej nocy zerżnął ją 5 razy. Jebał ją w dupsko, obciągnęła mu też raz. Wsadzał jej w pizdę palce, a ma ją pojemną. W czasie gdy mi to opowiadała, ją drażniłem jej obolałe sutki, a potem wjechałem w odbyt kutasem, aż jęknęła z bólu. Wsadzając w jej pizdę palce, wyczułem śliskość spermy tego faceta. Zresztą liżąc jej odbyt i pizdę czułem wyraźnie smak i zapach spermy. Ostatni raz przed powrotem do domu wypierdolił ją około godziny 7.30, więc cała ociekała jego spermą. Zanim doszła, wsadziłem jej w pizdę wibrator, gdy klęczała, a sam wyruchałem ją w dupsko. Orgazm do jakiego doszliśmy przeszedł wszystkie nasze dotychczasowe doznania razem wzięte. Powiem krótko: WYŁA z rozkoszy. I w zasadzie tyle. Dodam tylko, że od tamtej pory zaczęła się nasza przygoda 2m+1k, kontynuowaliśmy rogaczenie. Do dziś mamy jednego stałego pana, troszkę starszego ode mnie, który czasem pomaga mi ją zerżnąć... Ale, to już inna opowieść.
Awans w pracy z www.forum.o2.pl autor nieznany Przed moją żoną pojawiła się wizja awansu,potrzebowaliśmy pieniędzy więc kiedy szef żony zaproponował jej aby towarzyszyła mu na biznesowej imprezie zgodziła się z miejsca.Mieli być tam wpływowi ludzie a że on nie ma żony nie miał z kim jechać i trochę głupio było mu pokazać się tam samemu. Miało to być w Warszawie,wyjazd w piątek powrót w sobotę,przeczuwałem że coś jest w tym dziwnego ale wyraziłem zgodę.Wróciła około 22.00 była "zmęczona" więc tylko się umyła i poszliśmy spać.Rankiem opowiadała o tym co się tam działo,no faktycznie zjechali się co bogatsi ludzie z Wa-wy.jednak na pytanie o nocleg odpowiadała mocno ogólnikowo i nic bym nie podejrzewał gdybym nie zauważył jej majteczek wciśniętych głęboko w kosz z bielizną do prania.były solidnie upaćkane.... spermą.Zagotowałem się ale pomyślałem że poczekam na rozwój dalszych wypadków,i co ciekawe trzymając jej majtki w dłoni widząc ślady tego co się stało podnieciłem się. Tydzień później podobna sytuacja ale tym razem impreza w innym miejscu i nocleg w hotelu , w trosce o jakość zapytałem o nazwę i odszukałem hotel w necie,faktycznie był taki i to całkiem niezły,nocleg fundowany przez jej szefa,znałem go osobiście i wiem że było go na to stać,facet coś koło 47lat nie miał co z pieniędzmi robić i postanowił zabawić się z moją Iloną.Tym razem nie zwlekałem długo i niespełna godzinę po ich odjeździe sam tam ruszyłem. Na szczęście hotel otoczony był lasem a ja zaopatrzony w lornetkę wdrapałem się na najwyższe dostępne drzewo i obserwując okna szukałem tego właściwego.Po zapadnięciu zmroku na dobre światła wewnątrz pokoi ułatwiły mi obserwację.Ich pokój był na 1 piętrze ja widziałem ich z perspektywy 2 piętra a więc idealnie.Była ubrana w suknię imprezową,długa z tyłu ale z przodu tak skąpa że ledwo coś zakrywała,zero dekoltu zapięta z przodu pod szyję ale plecy wycięte tak głęboko że albo majtki miała bardzo nisko zsunięte albo... wogóle ich nie miała,no a o staniku nie wspomnę którego mieć nie mogła. Chodzili po pokoju dłuższy czas, jej chwiejny krok dawał do zrozumienia że jest mocno wstawiona usiadła na łóżku twarzą do szefa on coś z uśmiechem opowiadał a Ilona to rozchylała uda to zamykała,w końcu on wstał i podszedł do niej,Ilona rozpięła mu spodnie które opadły na podłogę a po chwili sięgnęła dłonią w jego majtki by wyciągnąć mu członka,był już naprężony i niemal natychmiast wskoczył jej do buzi,masowała go jedną ręką a drugą pieściła siebie między udami.Po chwili złapał ją pod pachami i podrzucając ją położył na łóżku,leżała teraz na plecach a on złapał ją za stopy i powoli je rozchylił na boki,położył się na niej i chyba od razu wszedł bo zarzuciła mu nogi na biodra,nagle spojrzeli w stronę drzwi ,być może ktoś zapukał.Ilona schowała się do pokoju obok gdzie było ciemno,a on założył spodnie i poszedł zobaczyć kto pukał,chwilę go nie było a gdy wrócił Ilona wyszła z pokoju całkiem nago,miała na sobie tylko pończochy.On rozebrał się szybko i kazał jej klęknąć,teraz brał ją od tyłu z tej odległości nie mogłem dobrze ocenić ale rozmiary były konkretne,musiało być jej dobrze bo zaparła się ręką o ścianę żeby lepiej czuć jego pchnięcia,w pewnym momencie podłożył jej poduszkę pod brzuszek i położył ją na tym a sam położył się na jej ciałku,on przy wzroście ok189cm sprawiał wrażenie olbrzyma przy jej 168cm Posuwał ja kilka minut w tej pozycji,przerwał na chwilę,wstał napił się czegoś z szklanki i biorąc krawat podszedł do Ilony,coś powiedział i zawiązał jej oczy,teraz leżała tak na plecach z zawiązanymi oczami poddawała się pieszczotom jego języka buszującego teraz między jej udami.Z pod łóżka wyciągnoł coś i po chwili mówiąc coś do niej przywiązał jej nogi do łóżka,teraz były solidnie rozwarte i nawet gdyby chciała to by nie mogła go zatrzymać,Po chwili miała przywiązane też i ręce i leżała tak rozkrzyżowana zdana na jego łaskę a on lizał jej piczkę i wsadzał jej fiuta na zmianę,raz do buzi raz w cipeczkę.Nagle się zaczęła szarpać,coś było nie tak,okazało się że ktoś wszedł,wysoki facet w szlafroku też koło 40ki.zrzucił szlafrok i stanoł nagi obok.To było ukartowane,Ilona związana nie mogła się im oprzeć teraz jeden ją lizał a drugi dawał jej do buzi,jej szef wstał i wyciągnoł kamerę ustawił na łóżko i nagrywał,w tym czasie jego kolega leżał na mojej żonce używając jej jak tylko chciał,wiła się ale nie w geście obrony lecz z rozkoszy raczej bo jej biodra starały się jak mogły by spotęgować jego pchnięcia.Brali ją na zmianę dobre 20 minut,jeden wstawał drugi ją brał w obroty i tak non stop rozpychali jej ciqeczkę.W końcu ją rozwiązali... Jednak nie zdjęli jej opaski z oczu,kazali tylko klęknąć i teraz jej szef ładował ją w usta i drugi w cipę,brali ją na dwa jednocześnie,mogła tylko klęczeć i im pozwalać na swoje pomysły,w tej pozycji też zabawiali się długo bo raz jeden ją brał w dupcię raz drugi.W pewnej chwili jej szef położył się pod nią a kolega za Iloną,nie wiem gdzie jej wsadzili ale otworzyła szeroko usta i jęczała chyba bo jej szef zasłonił jej buzię ręką,pchali ją w jednym rytmie aż skakała do góry,nagle przestali i położyli się odpoczywając chyba.Musieli się pospuszczać bo kolega wyszedł i zostali we dwoje.
Moja żona stała się dziwką autor - roland_w z www.forum.o2.pl Któregoś dnia w wakacje wybraliśmy się do klubu. Atmosfera gorąca szybko udzieliła się mnie i moje żonie. Półnagie ciała pobudzały zmysłowość a alkohol rozgrzewał. Już po godzinie żona straciła opory i wskakiwała na mojego nabrzmiałego penisa. W różnych miejscach przy innych parach. W pewnej chwili trafiliśmy do pokoju z rurą gdzie wcześniej obserwowałem młodą laskę która namiętnie wyginała się przed swoim facetem. Moja żona to zauważyła i zapytała " chciałbyś żebym tak zrobiła? " - "tak" odpowiedziałem bez zastanowienia. - Tak nie zrobie ale zrobię co innego i wypięła się do mnie pokazując krągłe pośladki pod kusą tuniką podtrzymując się jednocześnie o rurę. Pokój był pusty więc żona po woli zaczynała uginać nogi i nadziewać się na moją lingę. Po kilku ruchach było mi dobrze. W tym czasie do pokoju wszedł młody chłopak bez partnerki usiadła blisko nas i przypatrywał się sącząc drinka. Myślałem, że żona się speszy a ona spojrzała na niego a potem na mnie. I coś cicho zaczęła do niego mówić cały czas ujeżdżając się góra dół na mnie. Po chwili odwróciła się do mnie w oczach miała blaski i lekko rozchylone usta. - Jak Ci mój tygrysie zapytała i nie czekając na odpowiedz nieco mocniej wygięła swe ciało tak że jedną ręką zaczęła pieścić swój koralik a drugą... a drugą jeździć po klamrze od paska naszego obserwatora. Po chwili pomiędzy jej nogami dostrzegłem, że trzyma w dłoni prącie młodego. - Niezła jestem - rzuciła do mnie odwracjąc się przez ramię. - A teraz coś specjalnie dla Ciebie tygrysie żebyś wiedział jaka jestem... I natychmiast zaczęła robić laskę młodemu. Co wywołało moja złość. Wstałem bardzie prosto wyjąłem lingę z jej ci@ki i spluwając jej między nogi włożyłem lingę w tyłek. Jęknęła i zaczęła szybciej robić loda młodemu który przestał pić drinka. Po chwili z twarzą całą w spermie odwróciła się - I jak, jaka jestem .. - Jesteś dziwką!- wygarnąłem jej przez zaciśnięte zęby spuszczając się częściowo w a częściowo na pośladki. Odwróciła się wówczas zupełnie do mnie. Z pośladków zebrała nieco spermy i zlizała z palców tak, że zmieszała się z resztką spermy naszego obserwatora. Potem złapała mnie za lingę i zaczeła ssać po czym po chwili patrząc mi w oczy powiedziała - tak ale Twoją dziwką I tak moja żona stała się dziwką

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę np. pamiętają Twoje logowanie Z plików cookies mogą także w przyszłości korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych.


W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.
Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć w naszym REGULAMINIE w punkcie 2. Polityka prywatności.

Zamknij